29 lipca 2012

MŚ Agility Liberec 2012, here we go!!!

21-22 lipca odbyły się ostatnie zawody kwalifikacyjne do Mistrzostw Świata Agility. Biegaliśmy w ośrodku "Borki" gdzieś koło Piotrkowa Trybunalskiego, wieś nazywała się bodajże Swolszewice Małe. Główną zaletą tych zawodów było to, że wszystko było w jednym miejscu, tzn. torek, 200 metrów od torku pawilony ośrodka/camping, 500 metrów dalej sklepik, obok bar ze swojskim żarciem i po drugiej stronie ulicy las, którym można było dojść do jeziorka! Tak więc między przebiegami Tesia spała sobie na łóżku w naszym pokoju (wyjątkowo nie z pyrkami, a z borderami ;), rano po starcie można było zakupić jakiś jogurcik na śniadanie, po południu zjeść DUŻO za niewiele monet i nawet na życzenie dostałam wersję bezmięsną, i najważniejsze - SPACEROWAĆ! Razem z Tesią i kelpikiem, ewentualnie kelpikiem i psami, z którymi miał się poznać kelpik, wędrowalismy kilka razy dziennie przez las, jako rozgrzewka rano, jako relaks po biegu, jako odpoczynek po całym dniu startowania. To lubię!!!

Zawody sędziował Tonda Grygar, który kojarzy mi się głównie z przeszkodami ustawianymi pod dzikim kątem i tunelowymi pułapkami ;) Muszę przyznać, że torki na tych zawodach były odpowiednie do rangi - trudne, techniczne, ale szybkie. Bardzo jestem więc dumna z Tesi, która miała tylko jedną detkę w openach, ponieważ ją cofnęłam i chciałam wykonać sekwencję raz jeszcze, lepiej ;) Zresztą w temacie kwalifikacji, punktów i limitu DISów, by wciąż się załapać... na jedną detkę mogłyśmy sobie pozwolić. W jednym biegu miałyśmy zrzutkę, co się Tesi nigdy nie zdarza, ale ukształtowanie terenu nie sprzyjało ładnym technicznie skokom. Tess pięknie zaliczała strefy, to m.in. zasługa Zawodów Treningowych w Gliwicach z 15.07, na których pokarmiłam szelciaka na kładce i huśtawce (zawody treningowe to super sprawa nawet dla psów z A3 ;) Dwa biegi z odmową, obie z mojej winy, za to całe mnóstwo trudnych technicznie elementów wykonanych szybko i bezbłędnie. Ale za takie biegi też uzyskuje się punkty... ;)
W sobotę wygrałyśmy też egzamin A3, zdobywając łapkę do Championatu Agility!

Nie mogę uznać tych zawodów za nieudane głównie ze względu na rezultat końcowy półrocznych zmagań na zawodach kwalifikacyjnych. Dziś mogę z dumą ogłosić, że
zakwalifikowałyśmy się z Tesią na Mistrzostwa Świata Agility 2012! 
Będziemy reprezentować Polskę indywidualnie i w drużynie. Tesia jest jednym z dwóch smallików, obok Iwony z Pipi, obeznanych w temacie Mistrzostw wszelakich, które spełniły wymagania, reszta drużyny została dobrana przez Przewodniczącego GKSP.

Teraz prosimy wszystkich czytelników bloga o kibicowanie 4-7.10.2012! Mistrzostwa w tym roku odbędą się, na szczęście dla mojego portfela, w Czechach, w Libercu. Wciąż można kupić bilety, zachęcam, bo emocje są nie do opisania! Nieistotne, czy na trybunach, czy w domu przed ekranem komputera - namawiam do trzymania kciuków i wysyłania pozytywnej energii ;)

3 komentarze:

  1. Brawo! Gratulacje! :D
    Zazdroszczę wam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje!!! mała wiewióreczka będzie śmigać :D

    OdpowiedzUsuń